Walczymy o sprawiedliwość dla Atosa

Walczymy o sprawiedliwość dla Atosa, którego nasza wolontariuszka znalazła w niedzielę pod kościołem, w którym trwała właśnie msza.

Sprawa toczy się od 2018 roku. Zawiadomienie w tej sprawie złożyła Fundacja EX LEGE.

Niedzielne przedpołudnie, upalny dzień… Wielu Polaków modli się na mszy świętej, wśród kościołów przechodzą tłumy ludzi. Obok jednego z nich w jednej z podlubelskich wsi leży pies, nie podnosi się, oddycha z trudem, miejscami przerzedzona skołtuniona i zalepiona brudem sierść odkrywa zaczerwienienia na brzuchu i wewnętrznych powierzchniach ud, wśród niej kłębią się liczne pasożyty. Pies jest słaby, osowiały. W kościele msza. Kilkadziesiąt osób, może więcej mijało to stworzenie wchodząc do kościoła. Nikt nie zareagował. Kilkunastoletnia dziewczyna, przejazdem przebywająca w tej miejscowości, uczestniczy wraz z rodziną w mszy, nie może jednak skupić myśli podczas nabożeństwa…

Atos jest osowiały, osłabiony, odwodniony, nie wstający. Jego sierść miejscami przerzedzona, matowa, z kołtunami z wplątanymi fragmentami roślin, o obniżonej elastyczności ukazuje zaczerwienienia na brzuchu i wewnętrznych powierzchniach ud. Na skórze widać kłębiące się pchły i ich odchody, liczne zabrudzenia. Kanały słuchowe wypełnione są ciemno-brązową, cuchnącą wydzieliną – zapalenie. Na zębach widać obecny kamień nazębny, wśród zębów niestabilny trzonowiec, który utrudniał Atosowi pobieranie pokarmu. W kale pojawiły się liczne pasożyty. Po wykonaniu RTG ujawniono śrut w klatce piersiowej, na szczęście nienaruszający organów wewnętrznych. Jedno z jąder ma niepokojące zmiany – wg lekarzy należałoby wykonać kastrację, jednak ze względu na poważny stan Atosa, poddanie go zabiegowi przeprowadzonemu pod narkozą równałoby się ze śmiercią. U Atosa stwierdzono również niedoczynność tarczycy oraz bardzo głęboką anemię. Ze względu na niedokrwistość rozważana jest transfuzja oraz pobranie szpiku – w tym drugim przypadku działanie niestety znowu staje się niemożliwe, gdyż byłby to kolejny powód do przeprowadzenia zabiegu pod narkozą. Atos dodatkowo ma problemy z poruszaniem, które spowodowane jest spondylozą. Życie bez ciepłego schronienia i pełnowartościowego pożywienia zrobiło swoje. Atos jest wrakiem psa.

24 grudnia 2018 roku Prokuratura w Opolu Lubelskim zakończyła śledztwo dotyczące znęcania się nad psem i kieruje do Sądu akt oskarżenia przeciwko proboszczowi parafii.

Jednak już 16 maja 2019 roku Sąd Rejonowy Lublin – Zachód w Lublinie umarza Z URZĘDU (!) sprawę duchownego, powołując się na ZNIKOMY STOPIEŃ SPOŁECZNEJ SZKODLIWOŚCI CZYNU (!) przyjmując jednocześnie, że Marek J. dopuścił się tego, że znęcał się nad psem o imieniu Atos w ten sposób, że utrzymywał go w niewłaściwych warunkach bytowania poprzez zaniechanie udzielenia mu należytej pomocy medycznej, tj. o czyn z art. 35 ust. 1a ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o ochronie zwierząt.

Jak wynika z akt sprawy ani Prokurator, ani nawet sam oskarżony (!) nie składał wniosku o umorzenie. Tę decyzję podjął Sąd – Z URZĘDU – tym samym nie dopuszczając, by sprawa trafiła na wokandę. 

Nie zgodziliśmy się z takim stanowiskiem Sądu i złożyliśmy na tę decyzję zażalenie.  Nasze zdanie podzieliła również Prokuratura Rejonowa w Opolu Lubelskim.

W sierpniu 2019 r. Sąd Okręgowy w Lublinie UWZGLĘDNIŁ zażalenie Fundacji EX LEGE oraz jej pełnomocnika, a także zażalenie prokuratury i UCHYLIŁ decyzję w przedmiocie umorzenia przekazując sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.

Ważnym jest przy tym, co Sąd Okręgowy w Lublinie poza uznaniem decyzji za przedwczesną zawarł w pisemnym uzasadnieniu decyzji wskazując, że:

„- Trudno oprzeć się wrażeniu, iż zapadłe rozstrzygnięcie jest wyrazem zbytniej i jednocześnie całkowicie nieuzasadnionej pobłażliwości wobec oskarżonego, której nie sposób zaakceptować.”

„- Okoliczności sprawy w sposób ewidentny wskazują na duży stopień społecznej szkodliwości zarzuconego oskarżonego czynu. Nie można przy tym pominąć, że całkowita obojętność i godzenie się na pozostawienie psa bez stosownej opieki medycznej była długotrwała i wynosiła blisko rok.”

” – Zauważyć należy, że duszpasterz jest szczególnie predestynowany do opieki nad innymi, nie tylko ludźmi i winien im okazywać dobroć, miłość i miłosierdzie, a niewątpliwie w realiach sprawy niniejszej tych zadań oskarżony względem zwierzęcia, które znajdowało się po jego opieką, nie wypełnił.”

W wyniku zażalenia sprawa wróciła do Sądu Rejonowego Lublin-Zachód w Lublinie, który w listopadzie 2019 r. UNIEWINNIŁ księdza Marka J.

Uzasadniając wyrok, Sąd zwrócił uwagę, że Atos był psem bardzo starym i ksiądz nie widział, by pies był w złej kondycji zdrowia i wymagał opieki weterynaryjnej, gdyż jest to wiedzą specjalistyczną, której ksiądz nie posiadał. Ponadto atutem opiekuna wg Sądu było również to, że „pies nie był do niczego uwiązany i mógł chodzić sobie swobodnie po całej wsi.” (…). „Marek J. opiekował się psem tak, jak potrafił, nie mając ku temu predyspozycji” – ocenił Sąd. 

Z wyrokiem PONOWNIE nie zgodziła się Fundacja EX LEGE oraz Prokuratura, w wyniku czego złożyliśmy apelację.

29.09.2020 Sąd Okręgowy w Lublinie uznał obie apelacje za ZASADNE i skierował sprawę do ponownego rozpoznania Proces ruszył ponownie 15 stycznia 2021 roku, a w dniu wczorajszym tj. 25.02.2021 roku zakończył się przewód sądowy.

Całą tę walkę w imieniu Fundacji stoczył, jak zawsze nasz niezastąpiony Adwokat Tomasz Nowak , który trwał niezmiennie w ławie oskarżyciela posiłkowego u boku naszej prezes Marty Włosek. Tylko w dniu wczorajszym spędził z nami w sądzie niespełna 5 godzin (!). Dziękujemy Panie Mecenasie! 

Ogłoszenie wyroku nastąpi w dniu 10 marca 2021 roku.

Przekaż darowiznę

Twoje wsparcie ma bezpośredni wpływ na życie zwierząt. Każda darowizna pozwala nam ratować zwierzęta, zapewniać im opiekę weterynaryjną, schronienie oraz szukać im kochających domów. Przekaż darowiznę i stań się częścią naszej misji ratowania życia.

Nasi darczyńcy
Przejdź do treści