Poznajcie Sonię – maleńką, ok. 5-kg sunię, której domem była mała okratowana buda, a pożywieniem suche bułki zakupione na targu.
I wciąż nie to było najgorsze…
Na jej brzuchu wyrasta ogromny guz, który mierzy już 15x15cm. Guz, który dalej rośnie, nabiera mocy i tworzy kolejne przerzuty – w pobliżu rozwijają się już następne dwie mniejsze zmiany. Guz, z którym zmaga się nie od dziś na oczach wielopokoleniowej rodziny…
Czy ktoś pomyślał jakie to uczucie funkcjonować ze zmianą nowotworową stanowiącą około 10% własnej masy ciała?
Nikt nie zastanowił się jaki ból sprawia jej noszenie guza wielkości niemal własnej głowy, bo przecież Sonia nie pisnęła słówka. Zamknięta w klatce czekała aż choroba ją wykończy i przestanie być problemem dla swoich właścicieli.
Po naszej interwencji Sonia przeszła pod opiekę naszej Fundacji.
Teraz walczymy o jej życie! Sonia natychmiast musi trafić na stół operacyjny! Najpierw jednak musi mieć wykonane niezbędne badania, by operacja przebiegła bezpiecznie i prawidłowo.
Sonia potrzebuje naszej pomocy!
Wierzymy, że razem damy radę.
Z góry dziękujemy z całego serca za każdą wpłaconą złotówkę, udostępnienie i wsparcie.