Gnijąca sunia yorka. Odpadło nawet ucho!

Dzwoni telefon z Komisariatu III Policji w Lublinie. Co ciekawe dyżurnej udało się zaskoczyć nawet nas… Po chwili nasza Pani Prezes jest w aucie. Jedzie pod wskazany adres salonu Stylowy Pies.

Na miejscu mikroskopijna sunia w tragicznym stanie: masa kołtunów, brud, smród i co najgorsze… guz wielkości pomarańczy oraz martwica ucha, które odpadło w trakcie próby oczyszczenia psa z kołtunów (!!!)

Brakuje również małej części drugiego ucha, która prawdopodobnie odpadła wcześniej. Sunia ma również objawy neurologiczne, świerzb, wysięg z oczu i zaawansowane zapalenie uszu. Dodatkowo wszystkie zęby są w całości pokryte kamieniem. Sunia jest apatyczna. Stworzenie wyraźnie cierpi.

Sunia, obcięte kołtuny, jak i ucho (przyjechało zabezpieczone w woreczku) stanowią dowody w sprawie. Kołtuny ważą 0,400 kg, a maleńka sunia z guzem wielkości pomarańczy raptem 2 kilogramy.

Stan, w którym trafił do salonu pies powodował wymioty u osób z otoczenia! Nadto, to nie pierwszy raz, kiedy w/w pies trafił do salonu. Około roku temu ta sama sunieczka została przyprowadzona przez właścicielkę w podobnym stanie do salonu.Już wtedy groomerka upominała właścicielkę co do zaniedbań zwierzęcia.

Jak można doprowadzić zwierzę do takiego stanu? Dzięki prawidłowej reakcji pracowników salonu pies właśnie trafił do kliniki. Mamy nadzieję, że sunię uda się uratować. Rokowania są złe.

Nie godzimy się na takie traktowanie zwierząt. Walczcie o nią razem z nami!

Tutaj można wesprzeć sunię w leczeniu:
https://www.ratujemyzwierzaki.pl/gnijacyyork

Sunię można wesprzeć również dokonując wpłaty bezpośrednio na konto z dopiskiem „Czika”.
Dziękujemy w jej imieniu